piątek, 9 kwietnia 2010

WMU-6500FS - konfiguracja Transmission wraz z automatycznym pobieraniem

W tym poście pisałem o moich początkach z obudową dysku sieciowego firmy Ovislink. Jednym z głównych założeń była pełna konfiguracja klienta torrent z czytelną strukturą katalogów i konfiguracją.

1. Na dobry początek należało wybrać odpowiedniego klienta z łatwą konfiguracją. Wybór padł na Transmission. Konfiguracja jest czytelna, szczegółowo opisana na stronie. Jest również dostępny do ściągnięcia w prekompilowanej wersji ze strony twórcy softu JKR. Ściągamy najnowszą wersję(w chwili pisania transmission-1.92) i tak jak jest to opisane tutaj instalujemy nasz program.

2. Po zainstalowaniu klienta czas na jego konfigurację. Zamieszczam tu mój plik konfiguracyjny(który domyślnie po pierwszym uruchomieniu deamona jest w /mnt/C/sys/root/.config/transmission-daemon/settings.json), oraz wyjaśnienie najważniejszych opcji.
{
"alt-speed-down": 40,
"alt-speed-enabled": true,
"alt-speed-time-begin": 540,
"alt-speed-time-day": 127,
"alt-speed-time-enabled": true,
"alt-speed-time-end": 1380,
"alt-speed-up": 3,
"bind-address-ipv4": "0.0.0.0",
"bind-address-ipv6": "::",
"blocklist-enabled": false,
"dht-enabled": true,
"download-dir": "\/mnt\/C\/publiczny\/Temp", #katalog do którego przenoszone będą ukończone zadania;
"encryption": 1,
"incomplete-dir": "\/mnt\/C\/publiczny\/Temp\/Incomplete", #katalog na pliki nieukończone;
"incomplete-dir-enabled": true,
"lazy-bitfield-enabled": true,
"message-level": 3,
"open-file-limit": 20,
"peer-limit-global": 200,
"peer-limit-per-torrent": 50,
"peer-port": 31000, #port na którym będą tworzone połączenia, jeśli posiadamy router - port należy przekierować na nasz NAS;
"peer-port-random-high": 65535,
"peer-port-random-low": 49152,
"peer-port-random-on-start": false,
"peer-socket-tos": 0,
"pex-enabled": true,
"port-forwarding-enabled": false,
"preallocation": 1, #alokacja miejsca na dysku przed rozpoczęciem ściągania;
"proxy": "",
"proxy-auth-enabled": false,
"proxy-auth-password": "",
"proxy-auth-username": "",
"proxy-enabled": false,
"proxy-port": 80,
"proxy-type": 0,
"ratio-limit": 1.2000, #ratio, po osiągnięciu którego torrent będzie uważany za ukończony;
"ratio-limit-enabled": false,
"rename-partial-files": true,
"rpc-authentication-required": false, #kontrola dostępu poprzez login i hasło;
"rpc-bind-address": "0.0.0.0",
"rpc-enabled": true, #dostęp do daemona przez WebUI, czy choćby Transmission-remote;
"rpc-password": "{1797485b23fb32db23fd8ccbbacc483cb3cf2bc",
"rpc-port": 9091, #port na kŧórym łączymy się z daemonem;
"rpc-username": "",
"rpc-whitelist": "127.0.0.1, 192.168.1.*", #lista adresów IP z których można nawiązać połączenie;
"rpc-whitelist-enabled": true,
"speed-limit-down": 100, #globalne limity prędkości;
"speed-limit-down-enabled": true,
"speed-limit-up": 15,
"speed-limit-up-enabled": true,
"start-added-torrents": true, #automatyczne uruchamianie ściągania po dodaniu nowych torrentów;
"trash-original-torrent-files": true, #usuwanie dodanych plików torrent;
"umask": 0,
"upload-slots-per-torrent": 10,
"watch-dir": "\/mnt\/C\/torrenty", #folder, z którego automatycznie będą dodawane nowe torrenty;
"watch-dir-enabled": true #włączenie powyższej opcji;
}
3. Podsumowanie:
  • daemon jest skonfigurowany do automatycznego dodawania plików z określonego folderu;
  • dodane pliki torrent są usuwane;
  • seedowanie trwa do osiągnięcia konkretnego ratio;
  • porządek w folderach będzie zachowany przez użycie katalogu na nieukończone zadania;
  • dostęp zewnętrzny możemy mieć albo przez stronę WWW 'ip-twojego-nas:9091', albo przez transmission-remote-gui - aplikacja zewnętrzna z interfejsem wzorowanym na uTorrent;
  • limity prędkości możemy dowolnie ustawić(normalny i alternatywny - "Turtle mode");
  • port na którym działa klient jest przekierowany na routerze, dzięki czemu ilość połączeń będzie maksymalna;
4. Ostatnim krokiem jest automatyczne uruchamianie naszego daemona wraz ze startem NAS. Jako, że użyłem alternatywnego firmware JKR - plik, który odpowiada za wykonanie dodatkowych komend przy starcie to /mnt/C/sys/etc/rc-local. Po zalogowaniu telnetem uruchamiamy edytor tekstu komendą:
nano /mnt/C/sys/etc/rc-local
*Jeśli nie posiadasz nano - pobierz i zainstaluj tak jak inne aplikacje.
Oraz na końcu plik dodaj linię(jeśli zmieniłeś położenie katalogu konfiguracyjnego, zmień również parametr podany po '-g'):
transmission-daemon -g /mnt/C/sys/root/.config/transmission-daemon/settings.json
teraz wystarczy w konsoli wpisać
reboot
i po udanym restarcie obudowy klient torrent powinien być dostępny przez przeglądarkę WWW pod adresem IP Twojej obudowy, na porcie RPC, który masz w ustawieniach.

src: tu, tu, tu i tu

czwartek, 1 kwietnia 2010

WMU-6500FS - początki

Zakupiłem ostatnio obudowę dysku sieciowego "Ovislink Airlive WMU-6500FS". Obudowa ma spore możliwości co postanowiłem wykorzystać. Domyślny firmware pozwala na konfigurację dysku(formatowanie, sprawdzanie błędów), automatyczne ściąganie plików przez protokoły http i bittorrent, może działać jako serwer DHCP, czy accesspoint WiFi. Wszystko to dostępne przez całkiem wygodny interfejs przeglądarki. Wszystko działało bez problemów Out of Box. Po dokładniejszy opis urządzenia odsyłam do mało obiektywnego, ale pełnego informacji, artykułu na PClab.pl.

Osprzęt wewnątrz urządzenia to procesor zgodny z i386 wraz z 32 MB pamięci RAM. Skoro wnętrze to po prostu starszy komputer, to czemu nie podmienić oprogramowania na bardziej przystępny w konfiguracji i modernizacji system operacyjny, jak chociażby Linux. Podobnie pomyślał człowiek o pseudonimie JKR i zmodyfikował jądro Linuksa w wersji 2.4, dodał oprogramowanie i możliwość konfiguracji praktycznie każdego zakamarka systemu.

Cele, które sobie postawiłem do spełnienia na moim nowym urządzeniu:
Najpierw należało wgrać rzeczonego Linuksa, świetna instrukcja jest na polskiej stronie WMU-6500FS.

1. Z tej(lub tej) strony należy ściągnąć najnowszy firmware(w chwili pisania postu - mgb111-update-400b4.c009s.zip), aby móc odblokować możliwość wgrania swojej struktury systemu. Oprogramowanie wgrywamy tak jak to jest opisane w instrukcji urządzenia.

2. Gdy obudowa uruchomi się ponownie z nowym jądrem Linuksa w środku - będziemy potrzebowali
- minimal-config.tar, czyli przykładowej, minimalnej konfiguracji;
- libs-essential-090408-v1.tar.bz2, podstawowych bibliotek;
- mc-4.7.1-n-100325.tar.gz, najlepszy tekstowy menadżer plików;
- klienta telnetowego, najlepszy klient pod Windows to Putty, a pod Linuksem po prostu komenda telnet w konsoli;

3. Powyższe trzy pliki musimy przekopiować na nasz serwer do katalogu /Storage/C/. Potem logujemy się przez telnet(IP obudowy możemy sprawdzić w instrukcji; jako login podajemy root, a hasło nasze ustanowione, domyślnie 'airlive').

4. Nasze nowe środowisko serwera konfigurujemy po prostu rozpakowując wcześniej wymienione pliki:
cd /tmp/mnt/C/
tar xvf minimal-config.tar
tar xjvf libs-essential-090408-v1.tar.bz2
tar xzvf mc-4.7.1-n-100325.tar.gz
Jeśli mamy nowsze wersje plików - odpowiednio zmieniamy ich nazwy w komendach. I to wszystko - pierwszy cel jest spełniony, nowe środowisko już działa i czeka na dodawanie i konfigurację nowych usług.

src: tu, tu i tu