środa, 19 sierpnia 2009

"Waiting for root filesystem" - problem po instalacji nowego jądra

Ostatnio na moim Debianie Lenny skompilowałem nowe jądro. Przeskok był dosyć spory bo z 2.6.26 wskoczyłem od razu na 2.6.30.4. Przy próbie uruchomienia systemu bootowanie zatrzymywało się na komunikacie
Waiting for root filesystem...
Rozwiązanie problemu było proste, ale nie było łatwo na nie wpaść.

Nowy kernel zmienił nazewnictwo partycji z /dev/hda na /dev/sda. Grub bootując partycję jako parametr podaje
root=/dev/hda1
lub inny(w zależności od partycji) i tam jądro szuka całego systemu plików. W tym wypadku nazwa była błędna i bootowanie się zwieszało

1. Tymczasowym rozwiązaniem była edycja ręczna wpisu w Grub-ie. Podczas wyboru systemu wciskamy literę 'e' i możemy edytować każdą linię wpisu. W tym przypadku linię
kernel /boot/vmlinuz-2.6.30.4 root=/dev/hda1 ro single
zamieniłem na
kernel /boot/vmlinuz-2.6.30.4 root=/dev/sda1 ro single
Po edycji ciskamy enter i na końcu literę 'b', żeby system sie zbootował.

2. Powinniśmy mieć działający system. Żeby uniknąć w przyszłości problemu z nazewnictwem partycji - zamienimy nazwy na unikalny ID(który się zmienia, tylko gdy np.: rozmiar partycji się zmieni). Sprawdzamy UUID poleceniem
ls -l /dev/disk/by-uuid
Wyświetli nam się lista naszych partycji wraz z ich numerami ID
lrwxrwxrwx 1 root root 10 2009-08-19 16:54 34BD-2035 -> ../../sda1
lrwxrwxrwx 1 root root 10 2009-08-19 16:54 49B4-52C7 -> ../../sda2
lrwxrwxrwx 1 root root 10 2009-08-19 16:54 8C44-F1E2 -> ../../sda3
lrwxrwxrwx 1 root root 10 2009-08-19 16:54 c2b3d070-8ad9-4036-aa8a-0d41ee23eb0f -> ../../sda4
lrwxrwxrwx 1 root root 10 2009-08-19 16:54 c89fb01c-0e34-4de3-8465-902afcd7ab9d -> ../../sda5
lrwxrwxrwx 1 root root 10 2009-08-19 16:54 DF9B-D5A5 -> ../../sda6
3. Posiadając te dane czas ułatwić sobie życie zmieniając odwołania w menu Grub-a. Z konsoli uruchamiamy edytor poleceniem
sudo nano /boot/grub/menu.lst
i tu szukamy linii
# kopt=root=/dev/twoja/partycja
zamieniamy odwołanie na nasz UUID, czyli w tym przykładzie po zmianie linia powinna wyglądać tak:
# kopt=root=UUID=34BD-2035
Najlepiej w tym samym pliku zmienić linię
# groot=/dev/twoja/partycja
w analogiczny sposób. Na konieć zamykamy edytor 'Ctrl+x' i potwierdzamy zmiany literą 't' oraz enterem. Ostatnim krokiem jest polecenie
update-grub
które zaktualizuje nasze menu.

4. Ostatnim krokiem jest zmodyfikowanie pliku /etc/fstab, żebyśmy mieli w pełni sprawne automontowanie partycji. Edycję uruchamiamy podobnie jak poprzednio
sudo nano /etc/fstab
i jeśli są odwołania do /dev/hda, dev/sda lub podobnie zamieniamy je na UUID=7wój-UU1D, który sprawdziliśmy wcześniej. Zamykamy edytor i uruchamiamy ponownie system. System powinien się uruchomić bez problemów, a partycje powinny być podmontowane.

src: tu i tu

środa, 12 sierpnia 2009

Kompilacja kernela na Debianie/Ubuntu

O kompilacji kernela powstało już naprawdę masa artykułów. Jest wiele dróg by nieco zoptymalizować, odciążyć i przyspieszyć swój system. Oto mój przepis na systemy Debian'owate.

0. Żeby skompilować kernel - musimy najpierw mieć jego źródła. Tu znajdziemy najnowsze paczki z serii 2.6. Najlepiej zacząć od kompilacji tej samej wersji, którą mamy w systemie. Sprawdzimy ją poleceniem
uname -r
wydanym w konsoli. Ściągamy wybrany plik(tar.gz) do swojego katalogu domowego i nadal w konsoli rozpakowujemy go poleceniami
cd ~
tar zxvf linux-2.6.twojawersja.tar.gz
rm linux-2.6.twojawersja.tar.gz
1. Zostajemy w konsoli, gdyż to tutaj przeprowadzimy resztę kompilacji. Pozyskujemy prawa administratora poleceniem
sudo su
i dalej możemy postępować bez używania 'sudo'. Zainstalujmy wszystkie potrzebne nam pakiety wpisując
apt-get update
apt-get upgrade
apt-get install gcc build-essential kernel-package ncurses-dev
2. Mamy co trzeba więc zajmijmy się naszymi źródłami
mv ~/linux-2.6.twojawersja /usr/src/
Naszą kompilację oprzemy o nasz działający kernel, kopiujemy jego konfigurację do naszego katalogu poleceniem
cp /boot/config-2.6.twojawersja /usr/src/linux-2.6.twojawersja/.config
3. Czas na przerabianie pliku konfiguracyjnego. Polecenie
cd /usr/src/linux-2.6.twojawersja
make menucofig
wyświetli nam graficzny edytor wraz z opisem wszystkich opcji. Możemy wyłączyć, tylko te, które na pewno nam nie będą potrzebne(bo inaczej nowy kernel się nie uruchomi). Na końcu zapisujemy zmiany i wychodzimy z edytora.

4. Wszystko jest przygotowane do kompilacji, polecenie
make-kpkg --initrd --arch=twoja_architektura --append-to-version=-mojpierwszy kernel_image kernel_headers
zbuduje nam dwa pakiety gotowe do zainstalowania. 'Twoja_architektura' zależy od typu procesora jaki posiadasz -> i386 dla procesorów 32bit, oraz amd64, ia-64 dla procesorów 64bit. Opcja '--append-to-version' pozwala nam dodać nasz własny dopisek w nazwie kernela, przyda się, gdy będziemy testować kolejne kompilacje. Sam proces może trwać od 20 minut do kilku tygodni(:]) w zależności od wydajności naszego komputera i wybranych opcji.

5. Ostatnim krokiem jest instalacja nowego jądra poleceniem
cd ..
dpkg -i linux-image-2.6.twojawersja*.deb
dpkg -i linux-headers-2.6.twojawersja*.deb
i dodanie go do opcji uruchomienia
update-initramfs -c -k 2.6.twojawersja
update-grub
Po restarcie komputera będziemy mieli nowy kernel na liście wyboru. W razie problemów z jego uruchomieniem - włączmy poprzedni działający i w zależności od błędu wróćmy do punktu 3 i spróbujmy rekompilować jajko z nowymi opcjami. Pomocne będą strony UbuntuForums, DebianForum.

wtorek, 11 sierpnia 2009

HP tx2650ew, jego ekran dotykowy i przygoda z Ubuntu 9.04 (64 bit)

Wpadł w moje ręce ostatnio notebook HP tx2650ew. Ma bardzo wygodny ekran dotykowy wraz z rysikiem i obrotowy ekran. Oczywiście pod Windowsa HP wypuszcza oficjalne sterowniki - a my biedni linuksiarze musimy kombinować ;) Podzieliłem dysk na kilka partycji, z czego jedna dla Win, a druga dla Ubuntu 9.04(wersja 64 bit). Opiszę, jak mi się udało uruchomić działający sprawnie ekran dotykowy(kwestia obrotu ekranu będzie poruszona w przyszłości). Znalazłem w sieci masę różnych sposobów - oto mój i wydaje mi się, że najprostszy.

1. Będziemy potrzebowali najnowszej wersji sterowników Wacom do samodzielnej kompilacji. Jak zawsze zaczynamy od uruchomienia konsoli i najpierw pobieramy źródła z oficjalnego serwera na SourceForge poleceniem
wget http://downloads.sourceforge.net/project/linuxwacom/linuxwacom/0.8.4/linuxwacom-0.8.4.tar.bz2
W katalogu domowym po chwili mamy już nasze źródła. Rozpakujmy je
tar xjvf linuxwacom-0.8.4.tar.bz2
i przejdźmy do odpowiedniego katalogu
cd linuxwacom-0.8.4/

2. Zainstalujmy teraz wszystkie potrzebne pakiety do kompilacji
sudo apt-get update
sudo apt-get install libxtst-dev libxi-dev linux-headers-generic wacom-tools xserver-xorg-input-wacom build-essential libx11-dev x11proto-input-dev xserver-xorg-dev tk8.5-dev tcl8.5-dev libncurses5-dev
sudo apt-get purge wacom-tools
Wacom-tools instalowaliśmy po to, żeby spełnić ewentualne zależności - nie będziemy tego na razie potrzebować(bo kompilujemy swój moduł), więc to usuwamy.

3. Teraz sam proces kompilacji. Konfigurujemy nasze źródła poleceniem
./configure --enable-wacom --prefix=/usr
i rozpoczynamy kompilację
make
Na koniec gotowy moduł kopiujemy do folderu /lib/modules naszego kernela
sudo cp ./src/2.6.28/wacom.ko /lib/modules/2.6.28-15-generic/kernel/drivers/input/tablet/wacom.ko

4. Teraz tworzymy plik konfiguracyjny dla naszego tabletu. W tym celu stworzymy nowy plik
sudo gedit /usr/share/hal/fdi/policy/20thirdparty/10-wacom.fdi
i wklejamy do niego poniższą zawartość:
<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- -*- SGML -*- -->

<deviceinfo version="0.2">
<device>
<match key="input.originating_device" contains="/org/freedesktop/Hal/devices/usb_device_56a_93_noserial_if0">
<merge key="input.x11_driver" type="string">wacom</merge>
<merge key="input.x11_options.Type" type="string">stylus</merge>
<append key="info.callouts.add" type="strlist">hal-setup-wacom</append>
<append key="wacom.types" type="strlist">eraser</append>
</match>
</device>
<device>
<match key="input.originating_device" contains="/org/freedesktop/Hal/devices/usb_device_56a_93_noserial_if1">
<merge key="input.x11_driver" type="string">wacom</merge>
<merge key="input.x11_options.Type" type="string">touch</merge>
<append key="info.callouts.add" type="strlist">hal-setup-wacom</append>
</match>
</device>
</deviceinfo>
Zapisujemy plik i przechodzimy do ostatniego etapu.

5. Ostatnim krokiem jest utworzenie skryptu poleceniem
sudo gedit /etc/init.d/wacomtohal
wklejamy tam:
#! /bin/sh
## find any wacom devices
for udi in `hal-find-by-property --key input.x11_driver --string wacom`
do
type=`hal-get-property --udi $udi --key input.x11_options.Type`
## rewrite the names that the Xserver will use
hal-set-property --udi $udi --key info.product --string $type
done
teraz nadajemy skryptowi prawo wykonywania:
sudo chmod +x /etc/init.d/wacomtohal
i dodajemy go do skryptów startowych
sudo update-rc.d wacomtohal defaults 27
Po restarcie ekran powinien reagować na rysik czy palec.

6. W razie gdyby ekran był nieprecyzyjny - możemy go skalibrować. Do tego będziemy potrzebowali wcześniej usunięty pakiet
sudo apt-get install wacom-tools
Potem polecenie
wacomcpl
uruchomi nam graficzny program do kalibracji, który nas przeprowadzi przez jej tajniki. Wynik kalibracji zostanie zapisany do pliku ~/.xinitrc. Otwieramy go w dowolnym edytorze, lub wyświetlamy jego zawartość w konsoli poleceniem
cat ~/.xinitrc
Musimy z niego pobrać nasze wyniki(liczby z odpowiednich pól) i wkleić je do odpowiednich pól w pliku, który otwieramy poleceniem
sudo gedit /usr/share/hal/fdi/policy/20thirdparty/10-wacom.fdi
Wymazujemy jego zawartość i wklejamy poniższą, oczywiście wpisując w odpowiednich polach liczby wyświetlone wcześniej.
<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- -*- SGML -*- -->

<deviceinfo version="0.2">
<device>
<match key="input.originating_device" contains="/org/freedesktop/Hal/devices/usb_device_56a_93_noserial_if0">
<merge key="input.x11_driver" type="string">wacom</merge>
<merge key="input.x11_options.Type" type="string">stylus</merge>
<append key="info.callouts.add" type="strlist">hal-setup-wacom</append>
<append key="wacom.types" type="strlist">eraser</append>
<merge key="input.x11_options.BottomY" type="string">0</merge>
<merge key="input.x11_options.BottomX" type="string">0</merge>
<merge key="input.x11_options.TopY" type="string">0</merge>
<merge key="input.x11_options.TopX" type="string">0</merge>
</match>
</device>
<device>
<match key="input.originating_device" contains="/org/freedesktop/Hal/devices/usb_device_56a_93_noserial_if1">
<merge key="input.x11_driver" type="string">wacom</merge>
<merge key="input.x11_options.Type" type="string">touch</merge>
<append key="info.callouts.add" type="strlist">hal-setup-wacom</append>
<merge key="input.x11_options.BottomY" type="string">0</merge>
<merge key="input.x11_options.BottomX" type="string">0</merge>
<merge key="input.x11_options.TopY" type="string">0</merge>
<merge key="input.x11_options.TopX" type="string">0</merge>
</match>
</device>
</deviceinfo>

I to wszystko - restart i mamy dobrze działający i skalibrowany tablet.

src: tu, tu i tu

Laptopowe baterie i ich formowanie("formatowanie")

Nowy laptop, nowa komórka - a w nich nowa bateria. Co zrobić? Rozładować? Naładować? Naładować do 47%, potem rozładować do 29% i zostawić na 3 tygodnie podpięte do ładowania?

Wydawałoby się, że temat jest stary; że powinna być już ustalona jedna prawidłowa wersja, a cały czas widać dyskusje na ten temat. Zgłębiłem to(tak mi się wydaje) i oto się dzielę.

W większości nowych laptopów są montowane baterie litowo-jonowe(Li-Ion) i to o nich będzie notatka. Efekt pamięciowy w nich "podobno" nie występuje, więc po co je formować? Otóż po to, by elektronika układu "nauczyła" się jego działania i pojemności ogniw. Elektronika kontroluje na bieżąco kilka ważnych czynników takich jak: temperatura, stan naładowania, napięcie.

A więc aby dobrze uformować nowozakupioną baterię najpierw uruchamiamy na niej komputer. Wyłączamy opcje oszczędzania energii, włączamy wszystkie możliwe prądożerne opcje i rozładowujemy ją do końca. Gdy stan baterii jest bliski zeru - podłączamy ją do ładowania już z wyłączonym urządzeniem i ładujemy do 100%(czas nie jest tu ważny). Czynność powtarzamy trzykrotnie i potem możemy korzystać z laptopa do woli.

src: tu

niedziela, 9 sierpnia 2009

Instalacja Windows XP - czyli jak ja to robię

WinXP jest chyba nadal jednym z najpopularniejszych systemów zarówno dla użytkowników prostych(domowych) jak i użytkowników zaawansowanych(w związku z tym, że producenci programów użytkowych w większości znają tylko Windowsa).

Każdemu zapewne zdarzyła się nie raz reinstalacja tego systemu. Kiedyś się wzywało do tego informatyka, teraz młodzież radzi sobie z tym świetnie. Jako, że robiłem to nieraz - ten wpis będzie dotyczył czynności poinstalacyjnych, czyli co trzeba zrobić ze świeżym systemem.

0. Dobrym zwyczajem jest utworzenie dodatkowej partycji(0,5-2 GB) na plik wymiany, nie zalega wtedy na dysku, nie fragmentuje plików. To tworzymy jeszcze w procesie instalacji - o konfiguracji w dalszych punktach.

1. Zaczynamy od sterowników - w zależności od posiadanego sprzętu większość urządzeń może działać od razu, lub prawie żadne nie będzie. Gdy mamy swoje płyty ze sterownikami to instalujemy po kolei te, które są wymagane. Ku pomocy przychodzi nam Menadżer urządzeń - uruchamiamy go przez Start->Panel Sterowania->System->zakładka Sprzęt->Menadżer urządzeń. Urządzenia działające błędnie są zaznaczone żółtym wykrzyknikiem. Aplikacja Unknown Device pomoże nam w rozpoznaniu nieznanych urządzeń, bo potrafi podać wszelkie szczegóły urządzenia włącznie z producentem.

2. Gdy nasz sprzęt działa już prawidłowo możemy zająć się systemem samym w sobie. Dodatek Service Pack 2 wprowadza wiele zmian. Jedni je lubią, inni nie, a jeszcze inni stawiają na Service Pack 3(który nota bene ma małą kompatybilność z niektórymi aplikacjami->patrz sterowniki do modemów USB). Instalujemy je wedle woli.

3. Potem czas zająć się dodatkami do systemu:
DirectX;
.NET 1.1 2.0 3.5;
Java;
Adobe Flash Player;

4. I teraz część zajmująca najwięcej czasu - instalacja aplikacji wszelkich(głównie darmowe, ogólnodostępne):
- przeglądarka stron WWW: Firefox, Opera, Google Chrome;
- pakiet biurowy: OpenOffice;
- komunikator: Skype, GG, Tlen.pl;
- przeglądarka grafiki: IrfanView, Picasa;
- odtwarzacz muzyki: Winamp, Foobar;
- odtwarzacz filmów: AllPlayer, BestPlayer;
- kodeki: XP Codec Pack, Real Alternative, QuickTime alternative;
- program antywirusowy: Avira, AVG, Avast;
- program archiwizujący: WinRAR, 7-ZIP;
- menadżer plików: Total Commander;
- szyfrowanie plików: TrueCrypt;
- odzyskiwanie danych: GetDataBack NTFS FAT32;
- czytnik plików PDF: Foxit Reader, Adobe Reader;
- emulacja DVD: Daemon Tools;
- Peer-2-Peer: uTorrent, DC++;
- sieci wirtualne: Hamachi, OpenVPN;
- nagrywanie płyt: Nero, Alcohol120%;
- synchronizacja czasu: AboutTime;

5. Gdy mamy już wszystkie aplikacje zainstalowane i skonfigurowane - czas nieco oczyścić autostart. Najlepiej zrobić to systemowym narzędziem Start->Uruchom->"msconfig". W nowootwartym oknie na zakładce "Uruchamianie" - możemy wyłączyć niepotrzebne aplikacje. Z pomocą przychodzi nam ta strona(tylko ENG) - potrafi zidentyfikować większość dziwnych nazw obecnych na tej liście.

6. W msconfigu jest również zakładka "Usługi" - tu już wyłączać trzeba ostrożnie, gdyż może to zaważyć na stabilności systemu. Czego ja się pozbywam stąd? Kilku usług systemowych, z których nigdy nie korzystam:

- Aktualizacje Automatyczne - lepiej wiedzieć co nam się ściąga i kiedy;
- Usługa inteligentnego transferu w tle - wykorzystywane przez Windows Update(mogą z niej korzystać niektóre zaawansowane funkcje w Windows Media Player lub .NET);
- Przeglądarka komputera - wymagana tylko przy korzystaniu z sieci LAN;
- Usługa raportowania błędów - pozwala wysyłać komunikaty o błędach do Microsoftu;
- Z
godność szybkiego przełączania użytkowników - nazwa mówi sama za siebie;
- Pomoc i Obsługa techniczna - dostęp do plików pomocy offline i online;
- Usługa indeksowania - pozwala na szybsze wyszukiwanie plików, choć ja dużej róznicy nie widzę;
- Posłaniec - głównie wykorzystywany do polecenia 'net send';
- Logowanie do sieci - potrzebne do logowania w domenach;
- NetMeeting Remote Desktop Sharing - usługa udostępniania pulpitu w programie NetMeeting;
- DDE sieci - potrzebne tylko jeśli korzystasz z ClipBooka;
- DSDM DDE sieci - patrz wyżej;
- Dziennik wydajności i alerty - tworzy logi o błędach systemu;
- Menedżer sesji pomocy pulpitu zdalnego - usługa wspomagająca Pulpit Zdalny;
- Rejestr zdalny - pozwala na zdalny dostęp do rejestru;
- Routing i dostęp zdalny - kolejna usługa dostępu zdalnego;
- Logowanie pomocnicze - pozwala używać opcji "uruchom jako", jest zbędna jeśli w systemie jest jeden użytkownik;
- Centrum zabezpieczeń - usługa wyświetlająca zbędne ostrzeżenia;
- Karta inteligentna - usługa do korzystania z czytników kart chipowych;
- Pomocnik karty inteligentnej - powiązany z usługą wyżej;
- Usługa przywracania systemu - tworzy punkty przywracania, zabiera sporą ilość zasobów;
- Telnet - umożliwia zdalne logowanie się do systemowej linii komend;
- Zasilacz awaryjny UPS - obsługa UPS-a;
- Konfiguracja zerowej sieci bezprzewodowej - wymagana przy korzystaniu z WiFi, na pececie tylko zżera zasoby;

7. Teraz czas na restart i konfigurację kilku opcji w Start->Panel Sterowania->Widok klasyczny. Opiszę kolejne ikony, które musimy uruchomić:
- Dodaj lub Usuń programy - tu możemy usunąć MSN Messengera lub Outlook Expressa, jeśli z niego nie korzystamy;
- Dźwięki i urządzenia Audio - tu możemy wyłączyć dźwięki Windows i czasem włączyć zaawansowane opcje karty dźwiękowej;
- Ekran - tu ustawiamy tapetę, wygaszacz ekranu i właściwą rozdzielczość;
- Konta użytkowników - zmiana domyślnego avatara użytkownika lub wyłączenie ekranu powitalnego;
- Mysz - dostosowanie wyglądu kursorów;
- Opcje folderów - ważną opcją jest tu "Nie buforuj miniatur", nie będą tworzone wszędobylskie pliki Thumbs.db;
- Opcje ułatwień dostępu - tu możemy wyłączyć skróty klawiszowe dla ułatwień(np.: pieciokrotny Shift);
- Opcje zasilania - czas wyłączyć Hibernację;
- Pasek zadań i menu Start - do wyłączenia grupowanie okien na pasku, autoukrywanie paska, można jeszcze zmienić układ menu Start;

8. Ostatnia ikona "System" ma największe możliwości. Oprócz tego, że niektóre usługi wyłączyliśmy w poprzednich punktach - w tym oknie na trzech górnych zakładkach możemy wyłączyć Pomoc zdalną, Aktualizacje i Przywracanie systemu. Najważniejsza jest dla nas zakładka "Zaawansowane". Tu w "Ustawieniach" wydajności możemy zdecydować co wolimy: najlepszy wygląd czy szybkość.

9.
Ten punkt jest dokończeniem punktu 0. Nadal w tym oknie na zakładce drugiej są ustawienia pamięci wirtualnej. Najpierw musimy zlikwidować ustawienia domyślne. Klikamy kolejno na litery dysków, na których aktualnie jest ustawiony plik stronicowania, wybieramy brak tego pliku i klikamy na "Ustaw". Potem klikamy na partycję, którą utworzyliśmy specjalnie do tego celu, wybieramy "Rozmiar niestandardowy" i jako min. i max. wpisujemy rozmiar naszej partycji w MB, po czym klikamy "Ustaw".

10. Teraz czas na kilka modyfikacji rejestru, żeby nie widzieć naszej partycji wymiany i ostrzeżeń o tym, że brakuje na niej miejsca. Zacznijmy od uruchomienia Start->Uruchom->regedit. W aplikacji widzimy całe drzewo kluczy, będziemy modyfikować HKLM. Rozwińmy zatem ścieżkę nam potrzebną(jeśli brakuje klucza "Explorer" to go stwórzmy klikając na "Policies" prawym przyciekisem myszy).
[HKEY_LOCAL_MACHINE\Software\Microsoft\Windows\CurrentVersion\Policies\Explorer]

Tu już w prawej części okna klikamy prawym, tworzymy nową wartość DWORD o nazwie
NoLowDiskSpaceChecks
i nadajemy jej wartość 1. Wyłączyliśmy właśnie ostrzeżenia o braku miejsca na dysku.
Ponownie tworzymy nową wartość DWORD(ukrywająca napędy z widoku w Exploratorze plików)w tym samym oknie i tym razem nadajemy jej nazwę
NoDrives
Jej wartość będzie zależna od litery naszego dysku. Kolejna litera odpowiada kolejnym potęgom liczby 2, np.: A = 2^0 =1; B = 2^1 = 2; C = 2^2 = 4; D = 2^3 = 8; E = 2^4 = 16. Jeśli chcemy ukryć kilka napędów - sumujemy liczby. Wartość DWORD wprowadzamy w trybie dziesiętnym i klikamy OK. To koniec konfiguracji naszego nowego systemu.

src: tu, tu i tu

piątek, 7 sierpnia 2009

Hamachi - czyli jak być z kimś w LAN-ie na odległość

Czym jest Hamachi? Jest to aplikacja tworząca wirtualną sieć, którą możemy wykorzystać do wymiany plików czy też gry sieciowej. Program jest całkowicie samokonfigurowalny - instalujesz i działa. Czy aby na pewno? (Gdyby tak było nie byłoby tego wpisu :P).

Instalowałem Hamachi na Win XP z myślą o grze w Starcrafta z ominięciem Battle.netu. Było kilka problemów z uruchomieniem samej gry (hamachi w miarę bezproblemowo się zainstalował) i opiszę tu znalezione informacje.

1. Zaczynamy od ściągnięcia i zainstalowania Hamachi ze strony producenta. Wybieramy właściwy system operacyjny i język.
Podczas instalacji nie zaznaczamy opcji "blokowania ważnych plików" (lub coś podobnego) i jako typ licencji wybieramy "Non-commercial use".

2. Drugi etap jest również prosty - uruchamiamy Hamachi. Zapyta nas zapewne o nick użytkownika i hasło główne. Wypełniamy pola według uznania.

3. Hamachi już działa i przed oczami mamy szare okno programu. Aby połączyć się z drugim komputerem jeden z nas musi utworzyć sieć. Służy do tego drugi przycisk na dole okna. Jeśli przycisk jest nieaktywny - klikamy przycisk zasilania(pierwszy). Po kilku sekundach zostanie nam przypisany indywidualny adres IP.

4. Gdy tworzymy nową sieć - musimy ustalić jej nazwę i hasło. Po kliknięciu "Utwórz" - możemy zacząć konfigurować Hamachi na komputerze naszego gościa. Te same dane sieci wpisujemy na drugim komputerze w polu pokazanym po kliknięciu "Połącz z istniejąca siecią". Po podłączaniu mam wgląd w listę użytkowników, ich pliki, możemy nawiązywać rozmowę tekstową i pingować komputer. Hamachi skonfigurowane!

5. Starcraft - przechodzimy do jego konfiguracji. Musimy mieć najnowszą wersję gry najlepiej - więc łączymy się z serwerem Battle.net. Program wgrywa wszystkie update'y, jakie są dostępne. Po wszystkim mamy dostęp do opcji multiplayer "Local Area Connection UDP" - na której opieramy nasze połączenia.

6. Teraz trzeba ustawić w systemie by Hamachi było naszym priorytetowym połączeniem - traktowanym jako główne do połączeń LAN. Najlepszym na to sposobem jest uruchomienie Panelu Sterowania z menu Start.

7. Odnajdujemy ikonę "Połączenia Sieciowe" i po jej uruchomieniu powinniśmy mieć połączenie nazwane "Hamachi". Z górnego rozwijanego menu wybieramy opcję "Zaawansowane" i po rozwinięciu listy wybieramy "Ustawienia zaawansowane".

8. W otwartym oknie przesuwamy Hamachi na samą górę listy połączeń i zatwierdzamy. Ostatnim krokiem jest konfiguracja naszego firewalla software'owego - jeśli go posiadamy.

Well done!

src: tu, tu i tu

Kinit w Ubuntu - komunikat przy bootowaniu i jego wyłączanie

Kinit - cóż to jest? Zastanawiałem się jakiś czas - nie korzystam z graficznego pasku postępu ładowania mojego Ubuntu i każdy niepotrzebny komunikat mnie denerwuje.

Ów komunikat:
Kinit : name_to_dev_t(/dev/disk/by-uuid/64190218-2559-41ac-b167-a09920fbee4) = sda(8,6)
kinit : trying to resume from /dev/disk/by-uuid/64-190218-2959-41ac-b167-a099207fbee4
Kinit : No resume image , doing normal boot ...
...wyglądał tak.

Wywnioskowałem, że błąd to nie jest, a jedynie informacja, że system nie był hibernowany i uruchamia się normalnie. Używam peceta - typowo stacjonarnego - i hibernacja nie jest mi do niczego potrzebna, a tym bardziej komunikat o niej - więc przystąpiłem do poszukiwań. Oto co udało mi się osiągnąć.

1. Wszystko leży w prawidłowych opcjach do ustawienia w pliku menu.lst, żeby go edytować - uruchamiamy konsolę i wpisujemy polecenie:

sudo gedit /boot/grub/menu.lst

po zatwierdzeniu wprowadzamy hasło roota i mamy przed oczami edytor.

2. Odnajdujemy listę naszych systemów/kerneli (zazwyczaj są co najmniej trzy), np.:

title Ubuntu 8.10, kernel 2.6.30.3
uuid c89fb01c-0e34-4de3-8465-902afcd7ab9d
kernel /boot/vmlinuz-2.6.30.3 root=UUID=c89fb01c-0e34-4de3-8465-902afcd7ab9d ro quiet splash
initrd /boot/initrd.img-2.6.30.3
quiet
3. W linii "kernel" musimy dodać nową opcję 'noresume'. Dopisujemy ją na końcu tego wiersza, i teraz nasz wpis wygląda tak:

title Ubuntu 8.10, kernel 2.6.30.3
uuid c89fb01c-0e34-4de3-8465-902afcd7ab9d
kernel /boot/vmlinuz-2.6.30.3 root=UUID=c89fb01c-0e34-4de3-8465-902afcd7ab9d ro quiet splash noresume
initrd /boot/initrd.img-2.6.30.3
quiet
4.Zapisujemy plik, zamykamy edytor i po uruchomieniu ponownym komunikat znika. ;)

src: tu